Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liście. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liście. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 9 listopada 2014
niedziela, 19 stycznia 2014
Metamorphosis
Na wyspie Kos, ogrodem pływającym kiedyś zwaną, cudów moc podziwiać można i ciepłem słońca cieszyć się. Soczyste winogrona zrywać prosto z krzewu, smak słodkiej figi poczuć, zanurzyć się w kolorach i zapachu bugenwilli. A plaże tam zaczarowane są, szum morza, szelest piasku... usiądziesz na chwil kilka, przymkniesz oczy, i tak głęboka noc nastaje. Na niebie ciemnym jak aksamit miliardy gwiazd mrugają, ich śpiew usłyszeć można w ciszy nocy. W muzykę nieba zasłuchany w błogości trwasz... Niedługo świtać zacznie, na niebie jasność się pojawia, a piasek plaży słońcem złoci się i mieni... ocean złocistego światła na wyciągnięcie dłoni masz.
Orzeźwiający wiatr meltemi owiewa cię, przeciągasz się z uśmiechem, przez morza szum znów słychać śpiew choć inny niż ten z gwiazd. Otwierasz oczy, w zdumieniu je przecierasz i nie wiesz jawa to czy sen. Przed tobą z nieba sfrunął gość, tak czarny i błyszczący jak niebo pełne gwiazd. To on, wędrowny kos tak śpiewa cudnie o poranku swą pieśń radości i zachwytu. A oczy jego jak paciorki czarne
Spogląda w niebo kos a w jego oczach słońce lśni kolorem kwiatów i owoców zaczarowanej wyspy.
Dużo słońca Tobie życzę :)
piątek, 13 grudnia 2013
poniedziałek, 18 listopada 2013
Piernikowy jabłecznik
O poranku obudził mnie cichy szelest. Jeszcze rozespana wyjrzałam przez okno i co zobaczyłam? No tak- oto przyszła Pani Jesień :)
Czarodziejka ta bawi się kolorami, zmienia zieleń we wszystkie odcienie żółci, czerwieni i brązu. A tak pomalowała liście klonów w ogrodzie
Ze spaceru wróciłam z nową torebką. Zajrzyj do środka a znajdziesz tam obok liści jesienne jabłka. Bo czyż i one nie zmieniają barwy równie pięknie jak klony?
Na torebeczce trawy falują w podmuchach wiatru a biała róża kwitnie wciąż cudnie
... już słońce zachodzi, robi się chłodno. W ten czas jesienny wieczoru wczesnego, ciepła łakniemy. A co rozgrzeje lepiej, jak nie przyprawy korzenne, przybyłe z krain dalekich słońcem nagrzanych? Dlatego upiekłam dziś pyszne ciasto z jabłkami i przyprawą piernikową. Autora przepisu nie znam, gdyż jest to przepis z rodzaju tych przekazywanych jak dawne opowieści, ustnie i wędrujący po świecie.
Pierniczkowy jabłecznik
5 jabłek (mogą być również śliwki lub wiśnie- i co zechcesz tylko)
1 szklanka cukru
1/2 szklanki oleju
2 szklanki mąki
przyprawa do piernika (w oryginale 1 łyżka kakao)
2 jajka
3 łyżki mleka
1 łyżeczka sody
Jabłka obierz i pokrój w kostkę, dodaj cukier i olej. Odstaw na 2 godziny (albo na 5 minut lub na całą noc).
Wsyp mąkę i przyprawę do piernika. Jajka i sodę wymieszaj z mlekiem i wlej do ciasta.
Wszystko razem wymieszaj łyżką i przełóż do foremki wyłożonej pergaminem.
Piecz w temperaturze 180 stopni około 50 minut.
Poczekaj aż wystygnie
... hmm, sama nie wiem, czy Ci to powiedzieć, czy zdradzić mój sekret?... nie poczekałam aż ciasto wystygnie, pachniało tak pięknie i uśmiechało się do mnie rumiane całe- od razu kawałek zjadłam :)
Smacznego :)
PS A jeśli lubisz, tak ja ja, ciasta z jabłkami tutaj znajdziesz przepis na szarlotkę :)
wtorek, 5 listopada 2013
O zachodzie słońca
Być może dni są teraz krótsze, być może jest trochę mniej słońca, to nic nie szkodzi. Uszyłam torebkę, która zatrzyma blask słoneczny na dłużej
i przypomni miłe chwile spędzone na jesiennej wędrówce po Górach Sowich, na którą Cię teraz zabiorę. A jeśli się przyjrzysz wzorom na torebeczce, może zobaczysz to co ja... ktoś już na nas czeka, chodźmy gdzie nas zaprowadzi
Gdy wieczór bliski, słońce powoli zbliża się ku ziemi, ciepłem otulając świat. Na torebce w promieniach zachodzącego słońca róża jesienna rozkwita z pąka w kwiat
Subskrybuj:
Posty (Atom)