Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krowy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 marca 2014

Biała Dama




Wiesz o tym zapewne, że wiele starych zamków ma swoje białe damy, które przechadzają się bezszelestnie po korytarzach, salach i tarasach zamkowych. Może nawet spotkałeś już jedną albo i więcej z nich. Opowiem Ci dziś o mojej wyprawie na spotkanie z białą damą zamieszkującą w zamku Grodno w Zagórzu Śląskim.
Dzień był piękny i słoneczny wyruszyłam w drogę rano



Taki murek cudny zauroczył mnie ogromnie więc podeszłam bliżej a tam


 biała dama za trawami skryta po cichutku coś podjada


za nią druga idzie


No i proszę, obie damy mamy. Jedna z nich zaprasza miło, mówi: chodź tu do nas przyjacielu, mleka damy pij na zdrowie i sił nabierz przed daleką swą podróżą.


Czas upłynął jakiś, pożegnałam się z damami, idę dalej wszędzie góry lasy niebo,





Ptak przeleciał, mówił że do zamku jest już blisko, że to za tym lasem


I to prawda była jak się wkrótce okazało- oto zamek Grodno w całej swojej wspaniałości.


Po wycieczce tej została ze mną torebeczka biała dama oraz bukiet kwiatów prosto z łąki. Nie wiem tylko czemu jest tu jeden pantofelek ? Co się stało z drugim, to nie była przecież bajka o Kopciuszku ?




Dużo radości Tobie życzę :)

środa, 4 grudnia 2013

W grudniu na południu

Czy na zimę odlecieć jak ptak w ciepłe kraje, czy zostać ? Tam jest dobrze i tu pięknie...










Pozdrawiam :)

poniedziałek, 18 listopada 2013

Piernikowy jabłecznik

O poranku obudził mnie cichy szelest. Jeszcze rozespana wyjrzałam przez okno i co zobaczyłam? No tak- oto przyszła Pani Jesień :)


Czarodziejka ta bawi się kolorami, zmienia zieleń we wszystkie odcienie żółci, czerwieni i brązu. A tak pomalowała liście klonów w ogrodzie






Ze spaceru wróciłam z nową torebką. Zajrzyj do środka a znajdziesz tam obok liści  jesienne jabłka. Bo czyż i one nie zmieniają barwy równie pięknie jak klony?




Na torebeczce trawy falują w podmuchach wiatru a biała róża kwitnie wciąż cudnie



... już słońce zachodzi, robi się chłodno. W ten czas jesienny wieczoru wczesnego, ciepła łakniemy. A co  rozgrzeje lepiej, jak nie przyprawy korzenne, przybyłe z krain dalekich słońcem nagrzanych?  Dlatego upiekłam dziś pyszne ciasto z jabłkami i przyprawą piernikową. Autora przepisu nie znam, gdyż jest to przepis z rodzaju tych przekazywanych jak dawne opowieści, ustnie i wędrujący po świecie. 

Pierniczkowy jabłecznik

5 jabłek (mogą być również śliwki lub wiśnie- i co zechcesz tylko)
1 szklanka cukru
1/2 szklanki oleju
2 szklanki mąki
przyprawa do piernika (w oryginale 1 łyżka kakao)
2 jajka
3 łyżki mleka
1 łyżeczka sody

Jabłka obierz i pokrój w kostkę, dodaj cukier i olej. Odstaw na 2 godziny (albo na 5 minut lub na całą noc).
Wsyp mąkę i przyprawę do piernika. Jajka i sodę wymieszaj z mlekiem i wlej do ciasta.
Wszystko razem wymieszaj łyżką i przełóż do foremki wyłożonej pergaminem.
Piecz w temperaturze 180 stopni około 50 minut.

Poczekaj aż wystygnie
... hmm, sama nie wiem, czy Ci to powiedzieć, czy zdradzić mój sekret?... nie poczekałam aż ciasto wystygnie, pachniało tak pięknie i uśmiechało się do mnie rumiane całe- od razu kawałek zjadłam :)



Smacznego :)

PS A jeśli lubisz, tak ja ja, ciasta z jabłkami tutaj znajdziesz przepis na szarlotkę :)