Niedzielny słoneczny dzień, tak piękny jak tylko można sobie wymarzyć. Słońce, leżak i nic więcej do szczęścia nie trzeba... no może jeszcze odrobinka nektaru
Na powitanie słońca wyruszyła
W krainę gór wysokich ścieżek krętych
Bukowy gaj za siódmą górą
Spokojem swym czar na nią rzucił
Motyla tam spotkała co z nieba sfrunął lekko
Promienny uśmiech mu posłała
A on jej podarował fiolet